Polecamy film

5qAkqeVC7bMplay
RAwC7Nx6Bs8play

Profilaktyka logopedyczna

Wielu rodziców zwraca szczególną uwagę na poprawność mowy dziecka, gdy zbliża się czas pójścia do szkoły. Najliczniejszą grupę dzieci zgłaszających się do logopedy po raz pierwszy stanowią 6-latki. Tymczasem jest to ostatni moment, kiedy należy skorygować wady. A przecież wielu problemom można zapobiec. Profilaktyka logopedyczna realizowana w przedszkolach podczas ćwiczeń ortofonicznych to jednak nie wszystko. Profilaktyka logopedyczna w nowoczesnym rozumieniu rozpoczyna się bowiem od narodzin dziecka, a nawet od jego poczęcia.

Nowoczesna profilaktyka logopedyczna nie powinna ograniczać się do kwestii artykulacyjnych, dotyczących wymowy małych dzieci. Powinna natomiast stanowić systemowe ujęcie różnych interdyscyplinarnych zjawisk leżących u podstaw poprawnego, sprawnego i estetycznego użycia języka (K. Błachnio 2001, s.185).

Przez system nowoczesnej profilaktyki logopedycznej należy rozumieć również całokształt form organizacyjnych oraz treści, metod, zasad oraz środków tworzących spójną strukturę służącą popularnonaukowemu rozpowszechnianiu interdyscyplinarnej wiedzy o:

- istocie mowy jako akcie komunikacji językowej,

- sposobach podnoszenie kultury mowy,

- sposobach stymulacji rozwoju mowy u dzieci,

- sposobach zapobiegania zaburzeniom mowy (K. Błachnio, w: K. Datkun - Czerniak 2004, s.15).

            Zadaniem systemu profilaktyki logopedycznej jest więc przede wszystkim (…) uświadomienie rodzicom, nauczycielom i wychowawcom faktu, że prawidłowość procesu mówienia (nadawania) i rozumienia (odbioru) zależy w dużym stopniu od stanów psychicznych człowieka, nastrojów, emocji, wiedzy, zdolności, predyspozycji indywidualnych itp. niekiedy zupełnie nie uświadamianych sobie (E. M. Minczakiewicz 2001/5, s.4).

            Profilaktyka logopedyczna w aspekcie prenatalnym powinna uwzględniać okres płodowego życia dziecka. Światowe badania dowodzą, że tzw. wrodzony potencjał twórczy człowieka powinien być kształtowany od chwili poczęcia. Z punktu widzenia logopedycznego chodzi przede wszystkim o stworzenie optymalnych warunków wewnątrzmacicznych
i ogólnoustrojowych matki dla prawidłowego rozwoju układu nerwowego płodu i całego układu obwodowego w przyszłości biorącego udział w mowie. Nie bez znaczenia jest również stan zdrowia mężczyzny, który ma stać się ojcem.

Stres, lęk, niepokój odczuwany przez kobietę ciężarną, jej niedożywienie lub choroby pływają na przyszły rozwój umysłowy jej dziecka, co wiąże się z potencjalnymi trudnościami w komunikacji słownej w przyszłości. Profilaktyka logopedyczna, w połączeniu z ontogenetycznym rozwojem dziecka, obejmuje w holistycznym ujęciu cały szereg szczegółowych zagadnień z pogranicza psychologii rozwojowej i klinicznej wieku dziecięcego, medycyny wieku rozwojowego, pedagogiki przedszkolnej i wczesnoszkolnej, lingwistyki - w zakresie rozwoju języka dziecka i psycholingwistyki rozwojowej. (K. Błachnio 1995, w: K. Błachnio 2001, s. 190).

Omawiany typ profilaktyki logopedycznej wiąże się z takimi postawami i działaniami rodziców dzieci, ich opiekunów i nauczycieli, lekarzy - pediatrów, lekarzy rodzinnych i pielęgniarek sprawującymi nad nimi opiekę medyczną, które ograniczą do minimum lub całkowicie wyeliminują czynniki ryzyka w zakresie zaburzeń rozwoju psychofizycznego dziecka. Na tym tle bowiem z różną wyrazistością pojawiają się nieprawidłowości rozwoju mowy (por. D. Emiluta - Rozya 1994, w: K. Błachnio 2001, s. 190).

            Te czynniki ryzyka są natury biologicznej i/lub społecznej (por.
M. Bogdanowicz 1985, w:  K. Błachnio 2001).Czynniki biologiczne dotyczą nieprawidłowości struktury i funkcji OUN w następstwie urazów mózgu, zaburzeń przemiany materii prowadzących do uszkodzenia i zaburzenia funkcji tkanki nerwowej. Rozmaite nieprawidłowości układu nerwowego dziecka bywają też uwarunkowane genetycznie, powstają w różnych okresach: przed urodzeniem, podczas porodu lub po urodzeniu się dziecka (K. Błachnio 2001, s.190). Do czynników społecznych , stanowiących druga ich kategorię zaliczymy tzw. czynniki środowiskowe, takie jak: niewłaściwa atmosfera wychowawcza, brak odpowiednich wzorów mowy, brak podniet do mówienia, nadmierne wymagania stawiane dziecku, nadmiar lub brak bodźców słownych, perfekcjonizm otoczenia, onieśmielenie dziecka poprzez powielanie błędów jego wymowy, przedrzeźnianie, karcenie za brak należytych postępów w zakresie opanowania mowy oralno - dźwiękowej itp.(...)

            W profilaktyce logopedycznej winny mieścić się takie racjonalne oddziaływania dorosłych; rodziców, nauczycieli czy wychowawców, jak rozsądne przydzielanie dzieciom zadań i konsekwentne ich rozliczanie, wyjaśnianie, wspomaganie itp. Dziecko nie może być nigdy stawiane w sytuacji emocjonalnie trudnej, której towarzyszyć będzie napięcie, stres, poczucie bezradności i braku sukcesu.(...)

            Jak z powyższego wynika - system profilaktyki logopedycznej obejmuje oddziaływania szeroko rozumianego środowiska, a więc domu rodzinnego, przedszkola, szkoły, ośrodka leczniczego czy terapeutycznego itp. (T. Oleńska - Pawlak 1995, w: E. M. Minczakiewicz 2001/5, s.5). Skuteczność ich zależy w dużym stopniu od stanu potrzeb dzieci i młodzieży oraz umiejętności odpowiednio kierujących tym procesem osób (rodziców, nauczycieli, wychowawców, logopedów, terapeutów, rehabilitantów itp.) (E. M. Minczakiewicz 2001/5, s.5).

            Profilaktyka logopedyczna to także sfera bezpośredniego oddziaływania psychicznego na dziecko. Chodzi tu przede wszystkim
o eliminowanie lub osłabienie roli niekorzystnych, z punktu widzenia rozwoju emocjonalnego i intelektualnego dziecka, czynników: rodziny niepełnowartościowej (o cechach alkoholizmu, agresji, prostytucji, upośledzenia umysłowego) lub rozbitej (w separacji, po rozwodzie), rozbieżnych postaw wychowawczych rodziców i dziadków itp. Są to bowiem czynniki działające destrukcyjnie na psychikę dziecka i w konsekwencji wywołujące lub pogłębiające zaburzenia mowy.

Profilaktyka logopedyczna obejmuje nawiązywanie pozytywnego kontaktu emocjonalnego z dzieckiem, stwarzanie sytuacji sprzyjających mówieniu (por. H. Trawińska, 1981), troskę o higienę psychofizyczną dziecka: dbałość o odpowiedni sen, stosowne do wieku odżywianie, ruch na świeżym powietrzu, godziwą i kontrolowaną przez osoby starsze rozrywkę, nie przeciążanie nauką (K. Błachnio 2001, s.86).

            Według Zofii Dysarz (2005) w sferze profilaktyki logopedycznej i terapii logopedycznej można formułować następujące zadania dla rodziców (rodziny):

    Należy budować pozytywne więzi emocjonalne w rodzinie.
    Należy prowadzić dialog z dzieckiem od poczęcia.
    Należy wrażliwie reagować na potrzeby fizyczne i psychiczne dziecka i zaspokajać je.
    Nie należy sygnalizować dziecku zniecierpliwienia w oczekiwaniu na spektakularne sukcesy w rozwoju mowy.
    Wzmacniać gaworzenie dziecka, zwłaszcza w przypadku dzieci z zaburzonym rozwojem , aby wykształcić z gaworzenia funkcje mowy (…)
    Należy stworzyć dziecku rozwijające otoczenie i umożliwić jego uczestniczenie w zabawach ruchowych w domu i na świeżym powietrzu.
    Należy dbać o prawidłowy rozwój narządów mowy od narodzin dziecka (prawidłowe ułożenie dziecka podczas snu i karmienia, sposób karmienia, dieta, obserwacja rozwijających się funkcji ruchomych narządów mowy, np. ustalania się możliwości domykania warg, pionizacji języka).
     Należy rozwijać słownictwo (zarówno rozumienie znaczeń pojęć, jak również używanie ich w wypowiedzeniach) i umiejętność budowy zdań, uwzględniając również wypowiedzenia o niższym stopniu konkretności, o znaczeniu metaforycznym oraz wieloznacznym (zwroty językowe, opowiadania, zagadki, przysłowia, bajki, rymowanki, wiersze, piosenki).
    Należy zgłaszać się po poradę do pediatry, audiologa, logopedy, pedagoga, psychologa i innych specjalistów w sytuacji pojawienia się niepokoju o prawidłowość rozwoju narządów mowy, słuchu, rozwoju rozumienia lub wymowy dziecka.
     Wskazane jest, aby wykorzystywać naturalne sytuacje codzienne do stwarzania zachęcającego kontekstu do podejmowania przez dziecko czynności komunikacyjnych.
     Należy wykorzystywać zdolności syntoniczne dzieci zachęcając je do komunikowania się.
     W przypadku stwierdzenia u dziecka zaburzeń w rozwoju lub zaliczeniu dziecka do grupy dzieci z ryzykiem rozwojowym, natychmiast należy podjąć współpracę z interdyscyplinarnym zespołem specjalistów, w tym z logopedą (Z. Dysarz 2005, w: J. Pańczyk 2005, s. 39-40).

 

Działania profilaktyczne dorosłych nie mogą obejść się bez autokontroli własnej wymowy, systematycznie stosowanej „gimnastyki” narządów artykulacyjnych dzieci (np. ćwiczenia usprawniające język, wargi) i częstych rozmów z dziećmi. Należy uświadomić rodzicom jak ważne w profilaktyce logopedycznej jest prawidłowe spożywanie posiłków (dokładne gryzienie i połykanie) oraz konieczność dostarczania dzieciom surowych warzyw i owoców do gryzienia np. surowej marchewki, jabłka ze skórką - naturalne ćwiczenie artykulatorów.

Badania wykazują, że prawidłowa wymowa wymaga stymulacji od wczesnych miesięcy życia płodowego. Śledzenie rozwoju płodu wykazuje niezbicie, że podstawowe organy niezbędne do zaistnienia mowy kształtują się już między trzecim a czwartym miesiącem życia płodowego. Już wtedy rozpoczynają pracę mięśnie oddechowe, fonacyjne, ssania. Całkowicie ukształtowane są i rozpoczynają pracę struny głosowe.

Powszechnie wiadomo, że kobiety ciężarne są pod szczególną ochroną. Różne szkodliwe czynniki, które mają wpływ na zdrowie matki mogą też wpływać na prawidłowy rozwój płodu. Do takich czynników zaliczamy między innymi: choroby, z którymi styka się przyszła matka, przyjmowane leki, stosowane używki (papierosy, alkohol, narkotyki) czy przeżywany przez nią długotrwały stres. Zarodek bowiem, zawłaszcza jego organy przechodzące właśnie aktywny okres wzrostu, są ogromnie wrażliwe na wszystkie bodźce fizyczne i chemiczne, zarówno sprzyjające, jak i szkodliwe (por. L. Kaczmarek 1977).

W okresie noworodkowym kluczowe znaczenie  dla prawidłowego rozwoju aparatu mowy ma sposób karmienia. Najkorzystniejsze jest karmienie piersią. Podczas ssania przez dziecko piersi ściśle współpracują ze sobą mięśnie żuchwy, warg i języka. Kiedy ułożenie główki i tułowia jest odpowiednie, wargi dziecka mogą dobrze ująć brodawkę wraz z otoczką, a żuchwa może przemieszczać się ku przodowi. Umożliwia to prawidłowe połykanie pokarmu nie zaburzając jednoczesnego oddychania nosem.

Dziecko  ssąc pierś nie przerywa intensywnego oddychania przez nos, mocno obejmując wargami sutek. Jest to możliwe dzięki charakterystycznemu dla okresu noworodkowego wysokiemu ustawieniu krtani z nagłośnią, wokół której bezawaryjnie mleko spływa do przełyku bez potrzeby przerywania oddychania. Świadomość tego faktu powinna dodatkowo mobilizować matki do karmienia piersią (B. Mackiewicz, w: B. Rocławski 1998, s. 69).

Podczas karmienia z butelki dziecko musi przerywać ssanie po to, by nabrać ustami powietrza. Utrwala więc oddychanie przez usta wpływające niekorzystnie na rozwój mięśni twarzoczaszki, prowadzące to częstych infekcji dróg oddechowych i utrudniające późniejsze połykanie. Inaczej pracują też mięśnie żuchwy, języka i warg. Oparcie butelki o żuchwę sprzyja przesuwaniu jej ku tyłowi, co prowadzi do wady zgryzu.

Ssanie piersi wymaga intensywnej pracy mięśni, które wpływają na prawidłowy wzrost żuchwy oraz sprzyja prawidłowemu wysklepianiu się podniebienia twardego, jest także świetnym treningiem dla mięśnia okrężnego warg odpowiedzialnego za domykanie ust.

Karmienie piersią jest pierwszą sytuacją, w której rozwijają się kontakty społeczne i emocjonalne (bezpośrednie). Dziecko obserwuje artykulatory matki, utrzymuje z nią kontakt wzrokowy. podczas karmienia twarz dziecka zwrócona jest bezpośrednio do ciała matki, czuje ono jej temperaturę, zapach, słucha rytmu jej serca, chłonie jej spojrzenie. Podczas karmienia matka nie może się rozpraszać, musi być skoncentrowana wyłącznie na dziecku (E. Stecko 1996, s. 18).

Jeżeli dziecko nie może być przez matkę karmione piersią, należy odpowiednio dobrać smoczek. Musi on maksymalnie imitować warunki karmienia naturalnego. Powinno się w nim znajdować kilka drobnych otworów i wgłębienie na język tak, aby dziecko miało możliwość regulowania ilości pokarmu bez obawy zakrztuszenia się, a tym samym mogło swobodnie oddychać przez nos podczas ssania pokarmu.

W zależności od rodzaju karmienia rożny jest sposób oddychania dziecka. Dziecko karmione piersią nie przerywając ssania korzysta z naturalnego filtru powietrza i prawidłowo oddycha przez nos, natomiast przyjmując pokarm przez smoczek dziecko przerywa ssanie, aby nabrać powietrza przez usta. W krótkim więc czasie dochodzi do nawykowego oddychania przez usta, co powoduje częste zakażenia dróg oddechowych, deformacje zgryzu, wady artykulacyjne oraz nieprawidłowy sposób połykania (który zmienia się wraz ze zmianą diety, warunków anatomicznych w obrębi jamy ustnej oraz usprawniania narządów żucia)

(E. Stecko 1996, s. 19).

            Przyczyną złego oddychania mogą też być niedrożności nosa i jamy nosowo-gardłowej spowodowane stanami zapalnymi i przerostem migdałków (podniebiennych i gardłowego).

            Oddychanie patologiczne trwające ponad rok wpływa upośledzająco na rozwój klatki piersiowej, układu krążenia i oddychania, narządu żucia
i czaszki twarzowej. Trzeba więc pilnować, aby dziecko oddychało nosem.

W okresie niemowlęcym i noworodkowym wspomagać domknięcie ust odpowiednim ułożeniem głowy dziecka, zapiętą pod brodę czapeczką. Głowa powinna spoczywać na lekkim podwyższeniu. Niezbędna jest obserwacja dziecka w czasie snu i domykanie ust w razie ich uchylenia
z ewentualnym ułożeniem na boku. Należy dbać o pełną drożność nosa (czyszczenie specjalną gruszką).

Nie jest wskazane stosowanie smoczków pozornie blokujących jamę ustną. W rzeczywistości gumowa część trzymania między dziąsłami lub pierwszymi zębami zwalnia od obowiązku napinania mięsień  okrężny warg, umożliwiając powstanie odruchu zamykania ust. Po wyjęciu smoczka dochodzi do rozwierania się warg i następstw z tym związanych. Jednocześnie przedłużany jest odruch ssania, często przenoszony na różne przedmioty , palce. Ssanie smoczka przez dłuższy czas to przyczyna zaburzeń szczękowo- zgryzowych takich jak: tyłozgryz, zwężenia szczęk, wysunięcia siekaczy górnych, zgryz otwarty.

Dla odzwyczajenia od smoczka można posłużyć się plastikową płytką przedsionkową składającą się z części zakładanej pod wargi i kółka do trzymania. Chcąc ją utrzymać w buzi dziecko musi pobudzić do pracy mięsień okrężny warg, a obecność płytki narzuca konieczność oddychania przez nos (por. B. Mackiewicz, w: B. Rocławski 1998, s. 70-71).

Już u małego dziecka pamiętać należy o właściwiej higienie jamy ustnej, tak aby nie dopuścić do powstania próchnicy, a w konsekwencji przedwczesnej utraty zębów mlecznych. Brak przednich zębów sprzyja międzyzębowemu ułożeniu języka. Może to doprowadzić do zaburzeń w rozwoju artykulacji w postaci seplenienia międzyzębowego i bocznego.

Warunkiem niezbędnym do rozwoju mowy jest prawidłowy słuch. Choć w większości szpitali bada się słuch noworodkom, to jednak należy obserwować, czy reakcje na bodźce słuchowe są odpowiednie do wieku dziecka. Przecież wiele ubytków słuchu to wady nabyte (por. B. Mackiewicz, w: B. Rocławski red., 1998, E. Stecko, 1996).

Już w okresie niemowlęcym możemy stymulować pracę narządów artykulacyjnych poprzez delikatny masaż. Jest on szczególnie wskazany
u dzieci z obciążonym okresem okołoporodowym np. gdy występują niedomogi w zakresie ruchomości warg i języka. Masaż taki polega na głaskaniu, delikatnym nacieraniu, wcieraniu czy rozcieraniu języka, dziąseł, policzków i warg, na stymulowaniu narządów mownych kontrastowymi bodźcami smakowymi: słodki krem - kwaśny sok, słony serek - słodki kisiel, zimna kostka lodu - ciepły budyń, itp. (por. E. Stecko, w: B. Rocławski red., 1998, s.58-59).

Jak już wspomniano, dziecko uczy się mowy od najbliższego otoczenia, to znaczy od osób, z którymi najczęściej przebywa. Mowa jego wychowawców jest dla niego wzorem, który sobie przyswaja poprzez słuch, a następnie usiłuje odtworzyć. Dlatego też, jeśli dziecko ma trudności w mówieniu, może to być winą otoczenia. Niekiedy sami rodzice przyczyniają się do powstawania opóźnienia w rozwoju mowy dziecka, czy nawet wady wymowy; dzieje się to wtedy, gdy przemawiają do niego w sposób pieszczotliwy, zniekształcając wyrazy. Mając taki wzór do naśladowania, dziecko zaczyna wymawiać nieprawidłowo. (...) Rodzice powinni dbać o to, aby ich dziecko już od pierwszych tygodni życia miało dobry wzór wymowy. Do dziecka trzeba mówić dużo, ale powoli, wyraźnie, zdaniami krótkimi, o rzeczach dla niego zrozumiałych (D. Antos, G. Demel, I. Styczek, 1978).

Zakres oddziaływań zapobiegający późniejszym zaburzeniom mowy nie wymaga specjalnego przygotowania i umiejętności, odwołuje się często do „ zdrowego rozsądku”
i chęci rodziców. Świadoma profilaktyka
i stymulacja zaprocentuje harmonijnym rozwojem mowy każdego dziecka.

 

Literatura:

Antos D., Demel G., Styczek I., Jak usuwać seplenienie i inne wady wymowy. Warszawa 1978

Rocławski B. (red.), Opieka logopedyczna od poczęcia. Gdańsk 1998

Stecko E., Zaburzenia mowy u dzieci - wczesne rozpoznawanie i postępowanie logopedyczne. Warszawa 1996

Minczakiewicz E. M., Profilaktyka logopedyczna w aspekcie zdrowia psychicznego i potrzeb społecznych człowieka. „Lider” 2001/5

Kaczmarek  L., Nasze dziecko uczy się mowy. Warszawa 1977

Dysarz Z., Niektóre aspekty opieki logopedycznej w Polsce, w: Pańczyk J., Forum Pedagogów Specjalnych XXI w. Łódź 2005

Błachnio K., Vademecum logopedyczne. Poznań 2001

Datkun - Czerniak K., Logopedia. Jak usprawniać mowę dziecka. Kielce 2004

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Scroll to top